czwartek, 29 marca 2012

Zwiększ swoje szansę dwukrotnie. 
Wiem, że jeśli zastosowałeś się do poprzednich rad, zauważasz już równicę. Na początek po prostu łatwiej jest Ci załatwić to co konieczne, ale z czasem zobaczysz że spokojne podejście da Ci więcej niż staranie się na siłę. Pamiętaj: to TY masz być cukierkiem.
Co zrobić żeby tak się stało? Po pierwsze zawsze stosuj się do wskazówek z poprzednich postów. Nie ma jednej metody na dziewczyny. Każda jest inna, więc musisz być uzbrojony po zęby. A i tak może się zdarzyć sytuacja, która Cię zaskoczy. Ale tym się nie przejmuj. Przyjemnie wspomina się takie "sytuacje".
No ale my się zajmujemy tutaj redukowaniem takich sytuacji. A od czegoś trzeba zacząć. Czyli podchodzisz i coś musisz powiedzieć. Są tacy którzy zajmując się płatnymi szkoleniami dla "uwodzicieli" mówią na to otwieracz. Szczerze powiedziawszy ta nazwa jest adekwatna. Jeśli już podchodzisz do dziewczyny, to bez znaczenia, czy w perfumerii i czy w klubie, sklepie mięsnym, na ulicy czy w zupełnym nigdziesiowie, musisz coś z siebie wykrztusić. I jeśli twoim celem jest otrzymanie od nieznajomej numeru telefonu, na pewno nie możesz w prost i od razu o ten spytać. Bo albo Cię spławi, albo poda ściemniony ;] Co zrobić? Najlepiej jest podejść dziewczynę spostrzeżeniem, które jeśli ma w sobie zabarwienie humorystyczne, będzie działało na plus. To może również być zwykłe pytanie o to co czyta, czy to co ogląda jest dobre. Coś co nie dotyczy bezpośrednio jej, ale odnosi się do jej opinii. Zanim zaczniesz próbować ciągnąć konwersację dalej, spróbuj kilku swoich sposobów. Ze śmieszniejszych przykładów mogę powiedzieć, że dziewczyny reagowały pozytywnie nawet na takie zaczepki jak: "a skąd ten beret", do dziewczyny z czapką... ;] Sprawdzaj co najlepiej działa. A żeby działało lepiej? Dziewczyny reagują lepiej na uśmiechniętych mężczyzn. Nie zawsze musi być Ci do śmiechu, ale... Jeśli czujesz się dobrze to dobrze wyglądasz, zaczynasz się uśmiechać, mówi się zresztą że ktoś ma pogodną twarz. A jeśli nie czujesz się supermocny, ale się zaczynasz uśmiechać? I tu zaskoczenie, bo działa to zwrotnie. Więc masz czym się zająć. Pierwsze: wciągnij brzuch. Drugie: uśmiechaj się. 
Wszyscy będą Cię lepiej odbierali.
Do zobaczenia jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz