środa, 11 kwietnia 2012

Zbliża się lato. Nie ma się co czarować. Czy zauważyłeś, że prędkość upływu czasu jest wprost proporcjonalny do temperatury otoczenia? :) Tak jest. Myślisz już o wakacjach? Czy rozmawiałeś już ze znajomymi odnośnie miejsca w którym spędzicie urlop? Podejrzewam, że ten temat będzie się robił coraz popularniejszy w towarzyskich kręgach. A TY? Wiesz już gdzie chciałbyś pojechać?
Jeśli już znalazłeś wymarzone miejsce to dobrze. Jeśli finanse nie pozwalają Ci spędzić czasu swobody i błogostanu w miejscu do którego zawsze chciałeś pojechać, zawsze możesz znaleźć alternatywne wyjście w postaci wakacji a'la "Berl Grylls" ;] . Mówię poważnie. Nie warto rezygnować z wyjazdu kosztem pieniędzy, bo to zawsze wiąże się z jakimiś przeżyciami. A one nas w pewien sposób budują. Jeśli nic nie przeżyjemy, będziemy mało interesujący. A przecież chodzi nam o coś zupełnie odwrotnego. Tak więc nie szukaj wykrętów, tylko dostosuj plany do możliwości. A będzie super. No to tyle w kwestii samej organizacji. Pozostaje nam kwestia brzucha!!!
Tak! Wziąłeś się za siebie? Jeśli tak to już widzisz na pewno pierwsze rezultaty. Możesz czuć się trochę osłabiony, jeśli zwiększyłeś aktywność fizyczną nie zmieniając diety. Więc zwróć też uwagę, czy dobrze zbilansowałeś posiłki po ćwiczeniach. Węglowodany w odpowiednim stosunku do białka z odrobiną łuszczu pomogą Ci nie przysypiać ;] Ze swojego doświadczenia polecam Ci kawę przed treningiem ;] to bardzo pomaga zachować dobre samopoczucie po ćwiczeniach. 
A jeśli się nie wziąłeś za siebie, to zrób to już dzisiaj. Po pracy / szkole! Natychmiast. To nie boli, nic Ci się od tego nie stanie, nic Cię to także nie będzie kosztowało. Musisz tylko chcieć. Jeśli chcesz mieć dziewczynę, możesz sobie wytłumaczyć że jeśli umiesz wygrać ze sobą, to wygrasz też z nią ;] Czego Ci życzę! I wiem, że jeśli postąpisz według wskazówek to będziesz szczęśliwy osiągając swój cel. Pamiętaj: w pierwszym miesiącu ćwiczeń zobaczysz największe rezultaty. To ważne, żebyś potem nie tracił motywacji. Sukcesem jest również utrzymanie osiągniętego wyniku. 
Reasumując: Idzie lato, bierz się za siebie. Bez względu na to jak wyglądasz i jaki efekt osiągniesz. Zawsze będziesz miał to poczucie, że coś dla siebie robisz! I to jest bezcenne.

środa, 4 kwietnia 2012

Jak zaczynasz dzień?

Hej! Dobrze że znów tu jesteś. Z racji wczorajszej delegatury nie napisałem nic nowego ;] Ale... dzisiaj to nadrabiam.
Dzisiaj poruszę problem samopoczucia. Często jest to dobry wykręt, żeby czegoś nie zrobić. Nie mówię tutaj tylko o danych statystycznych, ale także tym jak sam podchodziłem do wielu zagadnień, które odkładałem ze względu na "gorsze" samopoczucie. To trochę samonakręcająca się spirala bezczynności. Którą TRZEBA ZEPSUĆ ;] Jak to działa? Najczęściej wygląda to tak, że osoba która czuje się trochę gorzej powtarza sobie w głowie mantrycznie: źle się czuję, źle się czuję, tego nie mogę, z tym sobie nie poradzę, do tego lepiej się nie zabierać, bo źle się czuję. Dziś może czujesz się trochę gorzej i TAK SIĘ ZDARZA. To normalne, że nie zawsze tryskamy dobrym nastrojem. Ale zamiast przypominać sobie i wmawiać gorsze samopoczucie warto je zmienić. Im wcześniej zaczniesz, tym... szybciej OSIĄGNIESZ UPRAGNIONY CEL. Kiedy rozkładasz ręce, poddajesz się i nic nie robisz, zostajesz w tym samym miejscu. A kiedy zaczynasz działać? Sam powiedz. Jeśli nie jesteś w pełnej formie, działaj na tyle na ile możesz, ALE COŚ RÓB! Nie stój w miejscu. Jak wspomniałem wcześniej, mi też zdarza się wstać z nastawieniem nic mi się nie chce... I już z samego rana trzeba coś z tym zrobić, żeby było lepiej. Bo wieczorem... mhm... Wieczorem możesz być komuś potrzebny. Jeśli budzę się niewyspany, jestem zmęczony, wszystko mnie boli... to nie traktuję tego jako wykręt, a kolejny powód do tego żeby wziąć się za siebie. Złotej recepty Ci nie dam. Możesz spróbować tego, czego ja używam. Dzień zaczynam od gimnastyki. Rzecz która zawsze mi się wydawała śmieszna i trochę nikczemna ;] bo zniewieściała. Kojarzyła mi się zawsze z mężczyznami w pantalonach którzy wyginają się w dziwne pozy ;] Tobie też? Ale kiedy budzę się z zakwasami, oczu nie mogę otworzyć do końca, zaczynam gimnastykę. Czy musisz zaczynać od jogi? Możesz, ale nie musisz. Ja po prostu rozciągam wszystkie mięśnie. Najbardziej nogi, ze względu na siedzącą pracę. Cały rytuał zajmuje mi może 15 min. Czy to wysoka cena za dobre samopoczucie? Następna jest KAWA (sam zobacz). Oczywiście bez malibu, jeśli jadę do pracy ;] Czy kawa jest zdrowa? Nie wiem i nie muszę wiedzieć. Sporadycznie stosowana, na pewno jest pomocna. Następnie prysznic. Najpierw ciepła woda i sukcesywnie coraz zimniejsza, tak że na koniec jest już solidnie lodowata. Zima czy lato, nie ma różnicy. Zawsze działa tak samo dobrze. Po kilkuminutowych ćwiczeniach, kawie i takim prysznicu świat wygląda znacznie lepiej. Pytanie: CZY KOSZTUJE MNIE TO DUŻO? Wiem że znasz na nie odpowiedź. W ten sposób pozbędziesz się chociaż odrobiny stresu, który kobiety wyczuwają instynktownie. Spięty, zdenerwowany, rozkojarzony i nieposkładany pocisz się inaczej. To nie czary tylko chemia. Kobiety lubią pewnych siebie mężczyzn. I Ty taki możesz być. Taki właśnie będziesz. Bo już od samego rana, możesz powiedzieć, że coś dla siebie zrobiłeś! Nie poddałeś się z tym, to nie poddasz się i z resztą!