wtorek, 27 marca 2012

Hej! Fajnie że tu wstąpiłeś. Podejrzewam, że masz chwilę, żeby zobaczyć co dalej. Jeśli przeczytałeś poprzednie posty i wdrożyłeś je, na pewno widzisz różnicę. O ile przyjemniej jest działać, wiedząc że nic nie wisi nad Tobą. Wszystko uregulowane, więc jedyne czym się teraz musisz zając to... Swoją osobą. Jak najbardziej egoistycznie. A jak! 
Jak się ze sobą czujesz? Stajesz przed lustrem i możesz z czystym sumieniem powiedzieć: k..wa ale za..bisty gość! Jeśli tak, to super. Jeśli jeszcze nie, to pomyśl co chciałbyś zmienić. Oczywiście poza kształtem nosa (bo skończysz jak Michael Jackson). Ale jeśli uważasz, że brak Ci masy: siłownia nie jest za droga. Na pewno rezygnując z mniejszych przyjemności będziesz mógł sobie na nią pozwolić. Jeśli masz tej masy za dużo, to ogranicz porcje ;] Poważnie. Na początku niewiele. Tak żebyś nie czuł się głodny. Ale na pewno redukuj. Ostatnio przeczytałem artykuł z którego jednoznacznie wynika, że za nabieranie nadmiaru masy odpowiedzialny jest mózg reagujący na stres. Samego stresu ciężko jest się pozbyć. Ale powody łatwo możesz rozpoznać. W żadnym z przypadków nie licz na natychmiastowe efekty. Ale pamiętaj! Nie same efekty są ważne, ale praca, wysiłek i walka! To daje dobre samopoczucie. Jeśli czujesz się zmęczony nic nie robiąc, to zobacz jak to jest ciężko popracować. Może teraz będziesz czół się lepiej. To na tyle jeśli chodzi o kwestię wizualną. Ona nie jest najważniejsza. Może Ci pomóc, aby to dziewczyna sama Cię zaczepiła. Ale większą satysfakcję sprawi Ci podejść do dziewczyny, która nie zwracała na Ciebie uwagi i zauroczyć ją.
Większość chłopaków popełnia podstawowy błąd. Podchodzi od razu do najlepszej dziewczyny i wtedy albo wóz albo przewóz. Najczęściej jednak fiasko. Spróbuj wypróbowanej metody. Podejdź najpierw do nieznanych Ci chłopaków. Zacznij z nimi rozmowę na Bóg wie jaki temat. Obojętne. Tylko żeby cokolwiek Ci odpowiedzieli. Czy to o dziewczynach w klubie, czy to o pogodzie, a może o dzisiejszym meczu. Takie zagadanie pokaże, że to ty potrafisz wyjść z inicjatywą i zwróci na Ciebie pozytywne zainteresowanie. Ważne żebyś czuł się swobodnie. Jeśli jesteś mniej śmiały, wyciągnij najlepszych kumpli do klubu. Będziesz czuł się spokojniejszy. Poza tym z kumplami będziesz miał zawsze temat do rozmowy i będziesz mógł się pośmiać. A nic tak nie przykuwa uwagi kobiet jak zadowoleni mężczyźni. Jeśli kumple nie mogą iść z Tobą, próbuj metody podchodzenia. Podchodź do ludzi podobnych sobie. Jeśli jesteś szczupłym chłopakiem w okularach szukaj osób o podobnym gabarycie i usposobieniu. Ważne żebyś to Ty zaczął rozmowę. Mów co Ci ślina na język przyniesie. Czasem bywają lepsze dni, czasem gorsze. Jeśli masz gorszy dzień, na pewno nie kupuj sobie piwa. To tylko spotęguje zmęczenie. Ja preferuję jako aperitif 2 kieliszeczki wódki. Żeby łatwiej było powiedzieć, coś czego na trzeźwo byś tak swobodnie nie powiedział. Czy już musisz podchodzić do dziewczyn? NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pamiętaj, przyszedłeś do klubu dobrze się bawić, a nie podrywać dziewczyny. Najpierw zrób tak, żebyś czuł się komfortowo. Jeśli ktoś załapie twój żart, zaproś go do baru i postaw bombkę ;] Jeśli będziesz już z kimś rozmawiał, na pewno poczujesz się lepiej. Czy musisz pierwszego razu zabrać cały klub dziewczyn od razu ze sobą? Nie.. Poczekaj, przyzwyczajaj się. To przyjdzie z czasem. Wiem, że tak będzie. Ja na przykład byłem na początku zupełnie nieimprezowy. Lubiłem z kolegami posiedzieć na ławeczce i wypić piwo, albo posiedzieć przed kompem. Teraz przed kompem siedzę zawodowo, ale klub...jest lepszy ;] Może wkrótce będziesz naszym skrzydłowym, a z biegiem czasu rozgrywającym ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz